Masz moc – miej świadomość!

A ja mam dwie wiadomości: dobrą i złą.

Dobra jest taka, że każdy z nas jest wyjątkowo utalentowany.

Zła natomiast jest taka, że bardzo wielu, jeśli nie większość z nas, nie ma o tym zielonego pojęcia.

Problem w tym, że to, co przychodzi nam naturalnie i bez trudu, traktujemy często jako tak oczywistą oczywistość, że w ogóle tego nie dostrzegamy. Wydaje nam się, że wszyscy tak mają. Niektóre sposoby myślenia, postrzegania świata lub odczuwania są domyślnym trybem działania naszego mózgu. Nie wymaga on od nas praktycznie żadnego wysiłku a przynosi nam satysfakcję. I w ogóle nie mamy świadomości, że to jest właśnie nasz talent.

Kolejna wiadomość – ani dobra ani zła – choć niektórych pewnie zmartwi, jest taka, że naturalnego okablowania naszego mózgu nie możemy zmienić. Nie jesteśmy w stanie nabyć zdolności, których Bozia nam poskąpiła. Owszem, możemy – i często powinniśmy – trochę się podciągnąć w dziedzinie, w której nam nie idzie, możemy nauczyć się pewnych technik, strategii, możemy nawet osiągnąć w ich stosowaniu wysoki poziom i odnieść „sukces”. Zawsze jednak będzie on okupiony koniecznością dokonywania świadomego wysiłku, będzie to biegłość wymuszona i na dłuższą metę męcząca.

Weźmy konkretny przykład naszego kolegi o naturalnym talencie do strategicznego myślenia. Taki gość bez ustanku układa sobie w głowie strategie i zamęcza nimi swoją rodzinę na niedzielnym spacerze w parku. Jest to jego sposób na relaks. Jest niemalże tak, jakby jego mózg sam te strategie produkował. I w pewnym sensie tak się właśnie dzieje, dzięki szczególnie aktywnym połączeniom synaptycznym. To one są przyczyną jego wyjątkowych predyspozycji do strategicznego myślenia. I to te predyspozycje powinien rozwijać i doskonalić, a nie dajmy na to empatię, której akurat mu brakuje (z góry przegrana sprawa!). Zamiast tracić czas i energię na szkolenia z technik aktywnego słuchania i odczytywania sygnałów niewerbalnych, powinien raczej uprzedzić wszystkich obrażalskich, że trzeba doń mówić wielkimi literami i zająć się tym, co wychodzi mu najlepiej, czyli obmyślaniem coraz doskonalszych strategii i osiągnąć w tym mistrzostwo.

Na tym polega idea tzw. „silnego życia” – zbudowanego na naszych naturalnych zdolnościach, przy odpowiednim zabezpieczeniu tych słabości, które mogłyby nam pokrzyżować szyki. Funkcjonując w ten sposób, będziemy w stanie stać się najlepszą wersją nas samych, oddać największą przysługę światu i osiągnąć najwyższą satysfakcję. Czegóż chcieć więcej?

Można o tym poczytać w fascynującej książce „Teraz odkryj swoje silne strony”. Autorzy pisali ją głównie z myślą o menedżerach i biznesie. W gruncie rzeczy odwołują się jednak do tej samej filozofii, o której mówiła Françoise Dolto w odniesieniu do dzieci – energia poświęcona na rozwijanie swoich mocnych stron jest o wiele lepiej zainwestowana niż energia włożona w pokonywanie słabości – przynosi lepsze rezultaty, daje prawdziwą pewność siebie i zadowolenie.

Polecam tę książkę w szczególności tym, którzy uważają, że nie mają żadnych zdolności, bo nie umieją ani śpiewać, ani tańczyć, ani opowiadać kawałów. W każdym nowym egzemplarzu jest kod, który pozwala na dostęp do testu talentów w sieci – i on powie wam całą prawdę! Prawdę być może zaskakującą, bo dobrze wam znaną. Bez sensu? Spróbujcie, sami zobaczycie, co mam na myśli…

Now, Discover Your Strengths

Marcus Buckingham, Donald Clifton, Teraz odkryj swoje silne strony, 2003

Polub, podziel się:

3 Comments Masz moc – miej świadomość!

  1. Gosia

    Droga recenzentko!
    Czuję, jakbyś tę książkę wybrała z myślą o mnie.
    Zachęcona recenzją już byłam bliska kupna a tu rozczarowanie – produkt niedostępny w polskich księgarniach a angielskie wydanie kieszonkowe ponoć niekompatybilne z nową wersją testu online. I masz babo placek!
    Ale jedną z moich mocnych stron jest dociekliwość, będę zatem tropić dalej.
    Dziękuję za ten post.

    Reply
    1. Książki ęą

      Gosiu,
      należy Ci się order uśmiechu dla autorki pierwszego komentarza. Dziękuję!
      Mój egzemplarz książki – angielskie wydanie z 2005 r. – kupiony jakiś rok temu, pozwala na zrobienie starszej wersji testu, która w dalszym ciągu jest dostępna on-line.
      Jeśli wolisz zrobić nowszy test, to można kupić książkę “Strengthsfinder 2.0: A New and Upgraded Edition…”.
      Buźka,
      Dorota

      Reply

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *